Kuropatwa
Pospolity kurak spotykany na łąkach i polach niedaleko wsi. Te szare nierzucające się w oczy ptaki trudno zauważyć. Spacerują po polach, łąkach i widzimy je najczęściej w momencie, kiedy znajdziemy się niedaleko nich, kiedy poczują zagrożenie z naszej strony, poderwą się do lotu. Samica jest mniejsza i ma mniej wyraźną niż samiec plamą na piersi w kształcie podkowy. Kuropatwy łączą się wiosną w pary i zakładają gniazdo na ziemi między trawami i gałęziami w taki sposób, aby nie było ono widoczne. Wygrzebany w ziemi gołek moszczą puchem i sianem. Samica znosi do dwudziestu jaj, które wysiaduje na zmianę z partnerem przez okres trzech tygodni. Z jajek wykluwają się pisklęta w takim kolorze, że trudno je odróżnić od otoczenia. Kilka godzin później opuszczają gniazdo i idą za rodzicami. Po 16 dniach od wyklucia są wielkości swoich rodziców i trudno zgadnąć, które to młode. Pomimo swojej niezależności pozostają w stadzie razem z rodzicami, aby przetrwać zimę. Zimą wędrują stadami po polach w poszukiwaniu pożywienia, żywią się bowiem ziarnem i nasionami. W Polsce jest dozwolony odstrzał tych ptaków tylko jesienią. Jest ich jednak coraz mniej, ponieważ giną zimą z głodu.
Mały ptak z czerwoną piersią, cieszący nasze oczy głównie w zimowym karmnikuZapewne nie zwrócilibyśmy uwagi na te niewielkie, skromne ptaki, gdyby kolor ich upierzenia. Ładniejszy jest samiec, który ma brzuch, szyję i pierś koloru czerwonego, główkę i skrzydła granatowe, a grzbiet popielaty. Samiczka nie może się pochwalić czerwonym upierzeniem na piersiach. Początkiem wiosny ptaki te łącza się w pary i zakładają gniazdo. Miejsce do założenia gniada to drzewa iglaste, wybierają niewysokie świerki na granicy lasu i wysokie gęste jałowce. Z suchych gałązek świerkowych wiją gniazdo, które wyścielają mchem i włosiem. Samiczka składa w gnieździe 6 do 8 jajek, które sama wysiaduje przez dwa tygodnie. Należy uważać na gniada tych ptaków w okresie wysiadywania, ponieważ przestraszona samiczka ucieka i nie wraca już do gniazda. Małe wykluwają się niezdolne do samodzielnego życia, rosną jednak bardzo szybko, po dwóch tygodniach opuszczają gniazdo i łączą się w małe stadka z innymi gilami. Ptaki te najłatwiej obserwować zimą, nie tylko dlatego, że są lepiej widoczne na tle śniegu. Do mieszkających w Polsce gili dołączają jeszcze inne, które przylatują z Europy północnej i wschodniej, aby tutaj przetrwać zimę. Polskie gile pozostają na zimę.